No. 5

kop1

Dzisiaj będzie fascynująca notatka o obiedzie, który zafundowałam małej Corinne i jej mamie. Wy macie tłusty czwartek – ja pączków nie jadam, zrobienie chrustu/faworków jest jeszcze daleko poza moim zasięgiem, dlatego postanowiłam ugotować pierwsze kopytka w życiu.

Z przepisu mojej mamy wynikało, że nie ma niczego prostszego – mąka, jajko, ziemniaki, masło i ser biały w jakichś tam idealnych proporcjach. Z braku masła dałam margaryny, a zamiast richtig polskiego białego sera – szwajcarski twarożek.

Ugniotłam, ulepiłam, wrzuciłam do gara, wyjęłam, spróbowałam i… nie dało się tego zjeść.

Polałam masłem i cukrem, uprzedziłam o felerze, ale mama powiedziała, że chce spróbować. Smak określiła jako „interesujący”, zjadła cały talerz (20 parę kopytek) i ostatecznie poprosiła o dokładkę.

Pomyślałam „cóż za wspaniała mama! Nie smakuje, ale je!”. Potem poprosiła o jeszcze dwie dokładki (czyli w sumie 4 porcje) – sumując zjadła ok. 60-70 kopytek. Ja się maminymi zapycham po ok. 20, no i to jednak mamine, a nie moje, których nie da się zjeść…

Ostatecznie przyszła pora, żebym i ja sama zjadła swoje wspaniałości. Trochę przerażona ilością 18 kopytek polanych masłem i posypanych cukrem zrobiłam im najpierw pamiątkowe zdjęcie. Z trwogą nabiłam pierwszego kopytka (?) i… był przepyszny. Po kilkunastu sekundach z 18 kopytek nie zostało już żadne kopytko – jednocześnie odkryłam tajemnicę trzech dokładek – kopytka były bardzo puszyste i lekkie przez co nawet po zjedzeniu czterdziestu człowiek w dalszym ciągu czuł delikatny głód.

Zastanawia mnie, który składnik im to uczynił? Czyżby szwajcarskie twarożki > polski biały ser?

Co oczywiście dalej nie zmienia faktu, że „gołe” kopytko jest obrzydliwe w smaku i tego się w ogóle nie powinno podawać bez masła i cukru (np. do jakiegoś mięsa).

Zachęcam do podziwiania dania i profesjonalnej obróbki zdjęć. Dobrze to robię?

kop2KONIEC.

PS. Spoko, następny wpis będzie poważniejszy 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s