No. 14

Co u mnie słychać?

Od poniedziałku do piątku wstaję z łóżka o godzinie 7:08. Myję zęby i idę na górę obudzić Laurę. Laura nakrywa się ponownie kołdrą, ja pytam czy chce coś zjeść/pić, ona coś tam mruczy pod nosem. Rzadko kiedy słyszę odpowiedź, więc gdy schodzę na dół zawsze grzeję mleko i robię jakieś kanapki – jeśli po kilku minutach przychodzi na dół i ma ochotę zjeść to je, a jak akurat nie ma ochoty to jem ja.

O 7:50 Laura wychodzi z domu. Jak mam szczęście, to przez mniej więcej godzinę (czyli do 8:30-9:00) mam wolne, bo Corinne jeszcze śpi. Jak mam nieszczęście, to robię kolejne śniadanie, jem swoje, myję swoją twarz, myję twarz Corinne. Ubieram się, ubieram Corinne. Potem bawimy się do mniej więcej 11:30, kiedy zaczynam robić obiad.

Parę minut po 12:00 rozlega się przeciągły dzwonek do drzwi. Wpada Laura z pytaniem. Są dwa warianty: „mogę oglądać telewizję?” lub (gorsze) „bawimy się w piwnicy?”*. Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi: „tak, dopóki obiad nie będzie gotowy”, na drugie: „po obiedzie”. Jeśli Laura słyszy drugą odpowiedź to zaczynamy słowne przepychanki, które trwają aż do podania obiadu. Po obiedzie sprzątam, a Laura w międzyczasie zapomina o piwnicy – teraz może oglądać przez kilkanaście minut telewizję (uzyskała oficjalne zezwolenie od mamy, kiedy w pierwszym tygodniu nie pozwalałam jej oglądać).

Ja sprzątam po obiedzie i mam przez kilka minut spokój (najczęściej). O 13:10 dwa razy w tygodniu i trzy razy raz na dwa tygodnie Laura idzie ponownie na dwie godziny do szkoły. Wraca o 15:20. W międzyczasie znowu bawię się z Corinne/puszczam jej Epokę Lodowcową/słuchamy muzyki z youtube’a/mała gra w Mario/Corinne bawi się sama, bo zapomina, że jeszcze przed chwilą się ze mną bawiła.

Po 15:20 znowu wpada Laura i tu opcje są przeróżne – ogląda TV i gra na tablecie, bawimy się autami, grają w Mario, znowu idziemy do piwnicy*, idziemy na spacer/na zewnątrz, (najrzadziej) magicznym sposobem udaje mi się nakłonić ją, żeby bawiła się sama. Corinne robi to co Laura. Do tej pory – od 5 tygodni dopiero raz udało mi się ją nakłonić, żeby bawiła się sama.

W dni kiedy Laura nie ma popołudniowej szkoły po prostu robimy to co zwykle dwie godziny dłużej. O 17:22-24 przychodzi mama i mam już wtedy wolne, ale oczywiście trzeba skończyć to co się zaczęło, czyli ok. 17:45 jestem wolna.  Do kolacji, która jest koło 19:00 jest mniej więcej godzina – i znowu liczy się szczęście – jak im się chce oglądać TV to mama im zawsze pozwala, jeśli im się nie chce to siedzą mi na głowie, a raczej w pokoju. Teoretycznie nie muszę się z nimi bawić, ale ciągle wskakują mi na łóżko, o coś pytają, proszą, żeby się bawić.

Po kolacji mam naprawdę święty spokój. A jego wykorzystuję do tej pory na razie nie zbyt rozważnie – idę spać o 20:00 lub siedzę na fb i przeglądam kwejka. Choć muszę przyznać, że ostatnio pracuję nad sobą i do mojego wieczornego repertuaru doszło oglądanie bajek Disneya po niemiecku (tylko je jestem na razie w stanie zrozumieć), ćwiczenia zrzucające rosnący brzuszek, tłumaczenie niemieckich słówek, planowanie wycieczek, czytanie jednej historycznej książki, którą ze sobą mam. Ale w przyszłym tygodniu planuję go znaczenie poszerzyć, więc może mniej będę ten czas marnotrawić!

W środy chodzę na kurs języka niemieckiego, a wczoraj udało mi się wyskoczyć z Finkami na piwerko. Na dodatek darmowe, bo barmanowi spodobała się jedna z nich, więc nam darował te kilka(naście) franków.

PS. W piątki tak Corinne maszeruje na 2,5-godzinne zajęcia z innymi dzieciakami w jej wieku:

spa

PS2. Na początku próbowałam wymyślać dla Laury jakieś interesujące zajęcie, ale po 15 minutach w zasadzie wszystko jej się nudzi + nie chce tego powtarzać nawet po kilku dniach przerwy. Tylko bieganie w piwnicy i elektronika ją zachwyca. Ale w przyszłym tygodniu postaram się ruszyć z nową ofensywą 😉

*o piwnicy na pewno będzie kiedyś osobny post, bo jest to miejsce, które dostarcza mi wielu wrażeń!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s