No. 51 – Moszna

Czy wiecie, że w Polsce mamy zamek niczym z bajki?20150706_170339_Burst01

Technicznie rzecz biorąc jest to pałac, ma 99 wież (i 365 pomieszczeń), znajduje się w województwie opolskim i zdecydowanie bliżej mu do historii niemieckiej niż polskiej. Zbudowany przez niemiecką arystokrację w małej wiosce o wdzięcznej nazwie Moszna.

Zamek nie znajduje się w mosznie, tylko w Mosznej, o czym warto pamiętać przy odmianie nazwy miejscowości.

Ja sama o zamku dowiedziałam się całkiem niedawno, kiedy gdzieś mignęło mi zdjęcie – oszalałam na jego punkcie i koniecznie chciałam wiedzieć gdzie to jest. Jakieś było moje ogromne zaskoczenie, kiedy odkryłam, że leży zaledwie 5 godzin autostopem ode mnie (byłam przekonana, że gdzieś daleko za granicą).20150706_172331_Burst01

Co jak co, ale zamki Niemcy potrafili budować zamki nieziemskie – Malbork i Neuschweinstein to majstersztyki, a Moszna też daje radę.

Tak więc, kiedy dobry kolega Fafel zaproponował krótki wyjazd autostopowy gdziekolwiek, wiedziałam, że to gdziekolwiek będzie w Mosznej.

Mniej więcej dwa tygodnie po powrocie ze Szwajcarii ponownie zapakowałam się w plecak, wzięłam pod pachę śpiwór i razem z kolegą wyruszyliśmy na zachodnie rubieże Polski.20150706_161644

Wiem, że nikt mi obecnie nie uwierzy, ale fakty są twarde i mówią, że do tej pory niewiele w życiu zwiedziłam, a wszystko na zachód od Krakowa to dla mnie nieodkryte krainy.

Nasza wycieczka była 3 miesiące temu, więc może nie pamiętam wszystkich kierowców (zaraz się o tym przekonam, próbując odtworzyć trasę), ale nie zapomnę urokliwych pól, łąk i lasów. Niby nic ciekawego, ale czułam się tam jak na Kresach, choć polskich Kresów nigdy nie widziałam i nie zobaczę. Ale dokładnie tak wyobrażałam sobie naszą polską wieś, kiedy czytałam artykuły o tejże tematyce.20150706_145421

Poniedziałkowy ranek zaczęliśmy od zakupów w Biedronce, następnie autobus podwiózł nas na wylotówkę, skąd szybko zabrała nas kobieta opiniująca młode talenty muzyczne. Koleś, którego płytę przesłuchiwała wówczas, miesiąc temu wydał debiutancki album.

Po 15 minutach jazdy i kilku minutach czekania wziął nas pewien człowiek, który wykazał duże zainteresowanie naszym hobby, czyli rekonstrukcją historyczną. Kolejnym kierowcą był kierowca tira, który przez 2 godziny jazdy streścił nam historię całej swojej rodziny. Wyrzucił nas w jakiejś ptakopodobnej miejscowości (Sokołów Opolski?! nie chce mi się zerkać na mapę…).

Wyszliśmy poza miasto i tam staliśmy ponad godzinę – moja cierpliwość wyczerpała się i napisałam na kartce „5 km”. Zatrzymał się pierwszy przejeżdżający samochód. Kobieta zawiozła nas do… GOGOLINA.

20150706_153353

Czyży stolica polskiej muzyki folklorystycznej? W każdym razie moment ten został uwieczniony przy pomniku – podniosłości dodawał fakt jedzenia jednego z najsłodszych arbuzów jakie miałam okazję jeść.20150706_153828Do Mosznej z Gogolina jechaliśmy jeszcze 3 samochodami. Na miejscu powędrowaliśmy zrobić cudowne fotki cudownej budowli, ale zanim tam doszliśmy spotkały nas inne cuda.

Albo raczej magia, bo jak widać zamek w Mosznej zostały wynajęty przez polskich czarodziejów. Nie widziałam żadnego patronusa (a właśnie je próbowali czarować), ale to pewnie dlatego, że jestem mugolem :(.20150706_170027_Burst01

Btw. z powodu ograniczenia dźwigania tobołka wzięłam ze sobą tylko telefon komórkowy, więc wszystkie zdjęcia są robione przez mojego (wtedy jeszcze) nowego lgika z ulubioną funkcją robienia zdjęcia po wypowiedzeniu słowa „cheeeeeeeeese”!

Także dojechaliśmy, a co było dalej okaże się w poście No. 52.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s